Jakiś czas temu zrobiłam sobie kolejną serię zabiegów z użyciem Derma Rollera.
Ponieważ lubię śledzić co się dzieje w internecie (jak sobie dają radę inne dziewczyny z tym zabiegiem), tak więc pokusiłam się o kolejną samoróbkę. Mianowicie nic innego jak mazidła.
Piszę kolejną, bo za pierwszym razem natknęło mnie (zdaje się na jeszcze na początku zeszłego roku), aby nałożyć samorobiony kosmetyk po mikronakłuwaniu z kwasem askorbinowym.
Wnioskuję, że za mało mnie wtedy podrażniło, abym zapamiętała jakie pieczenie / palenie skóry niesie za sobą taka samoróbka :D
Nie mam pojęcia kto robi aż taki PR tym wszystkim samoróbkom. Dziewczyny na You Tube opowiadają, że kosmetyki samorobione są najlepsze etc. To samo dzieje się na różnych blogach.
Niemniej niezależnie od tego co dzieje się na blogach sama osobiście ODRADZAM sięganie po różnego rodzaju mazidełka, które robione są przez nas same.
Któraś z dziewcząt mi raz napisała, że to efekt właściwy dla samoróbek i że tego nie należy się obawiać. Zdumiewające, że dermatolodzy w tym temacie mają zupełnie odmienne zdanie.
Jakiś czas temu odebrałam też wiadomość od użytkowiniczki samoróbek. Pisała, że narobiła sobie nimi poważnego stanu naczynkowego. Żaliła mi się, że teraz u niej wystarczy niewielka zmiana temperatury a na jej twarzy pojawia się ekstaremalnie purpurowy rumień.
Sama mam kontakt z BHPowcem, który ewidentnie odradza korzystanie z tego typu rozwiązań jak mieszanie półproduktów w domowych warunkach. Okazuje się, że przygotowany przez nas produkt nie ma żadnych atestów bezpieczeństwa. Często wyżyłowane stężenia związków aktywnych degradują skórę.
Tak czy inaczej mój kaprys uratowało ulubione serum C-Tetra.
Jego właściwości powodują, że po aplikacji czuć wzmożone ciepło (aplikacja zaraz po mikronakłuwaniu) , ale nigdy palenie skóry, które skłania mnie do spłukania tego wodą.
sobota, 24 maja 2014
piątek, 23 maja 2014
BIELENDA - Kremy Kawior i Trufle oraz Esencja Młodości
Witam moje Panie,
Czas najwyższy trochę uaktualnić swój blog.
Poznaliście już trochę mój sposób działania. Zanim napiszę o czymś muszę to dobrze przetestować. A jeśli nie jestem pewna rezultatu to produkt odstawić i za jakiś czas na nowo do niego powrócić.
Przez moją twarz w ciągu ostatnich miesięcy trochę się tego przewinęło :)
Zacznę od kremu, który dał mi trochę w kość.
Miałam duży zgryz, aby dojść do wniosku co dolega mojej skórze i czemu mam taki a nie inny efekt.
Do rzeczy...
Jakiś czas temu skusiłam się na nowy krem z półki sklepowej: BIELENDA ESENCJA MŁODOŚCI 30+ z Biotechnologią ciekłokrystaliczną 30+.
Pierwsze opakowanie...
Nigdy nie staram się określać czy produkt jest efektywny po pierwszym opakowaniu. Nie staram się na siłę wpatrywać w lusterko i szukać jakichkolwiek zmian. Wolę, żeby mnie sam zaskoczył.
Pierwszy pojemniczek kremu niczego sobie. Emulsja kremowa szybko się wchłaniała, miłe wrażenie, nie zapycha porów, żadnych przykrych wyprysków. Wszystkie te czynniki spowodowały, że pokusiłam się nawet o dwa opakowania z Bielendy.
Oprócz Esencji Młodości nabyłam także krem na noc KAWIOR & TRUFLE dla 40+ z myślą o swego rodzaju zastrzyku dla skóry podczas snu.
U mnie zarówno jeden jak i drugi krem się nie sprawdził.
Odstawiałam je kolejno, stosowałam na przemian sądząc, że to jeden z nich mi nie służy.
Plusy:
- szybko się wchłania;
- przyjemny kremowy zapach;
Minusy:
- podrażnienie w postaci zaczerwienionych miejsc na policzkach (jakby swego rodzaju uaktywniony stan naczynkowy)'
- łuszczący się naskórek na czole i policzkach;
Ponieważ nie jestem wyłączną opiniodawczyni na tym blogu, to i kremy podsunęłam mojej koleżance. Rezultat ten sam. Kombinacje stosowania także podobne.
Przykro mi Bielendo o Biotechnologii ciekłokrystalicznej z kwasem hialuronowym, truflami, kawiorami, perłami itp. , ale tutaj nie zdałaś egzaminu.
Obie nie polecamy tych kremów. Bardzo straciły w naszych oczach.
UWAGA: Moje drogie, aby Was nie zwiodło. Pod dermaroller te kremy nie nadają się absolutnie. Ja teraz mam przerwę w mikronakłuwaniu,. Nie nakłuwam się od 2 miesięcy. Moja skóra jest maksymalnie zaleczona.
UWAGA: Moje drogie, aby Was nie zwiodło. Pod dermaroller te kremy nie nadają się absolutnie. Ja teraz mam przerwę w mikronakłuwaniu,. Nie nakłuwam się od 2 miesięcy. Moja skóra jest maksymalnie zaleczona.
wtorek, 17 grudnia 2013
Kolagen Colway pod Dermaroller

Otrzymałam od Was kilka maili z zapytaniem o stosowanie kolagenu Colway.
Jak zawsze zabieram się długo do odpowiedzi bo chciałabym dostarczyć możliwie rzetelnych informacji.
Pierwsza rzecz jest taka, że stosowałam go też przez ostatni czas i z pewnością zasługuje na uwagę, bo przyczynia się do widocznego, ładnego efektu napięcia skóry. Może nie zaraz i nie już, ale jest. Z początku używałam go z dużą chęcią. To oczywiste zresztą, że jak coś skutkuje to tego nie odstępujemy :) Po jakimś czasie zaczęło mnie jednak zastanawiać, że Medik8 ma tyle tych serum do rolowania, to czemu nie wydali też czegoś z kolagenem bo ten z Colwaya super sobie radzi.
Przy okazji drobnych zakupów ( oczywiście znowu kupiłam próbki z Medik8) pokusiło mnie żeby się zapytać o coś z kolagenem pod dermaroller i o dziwo otrzymałam dość zaskakującą ale jak się okazuje sensowną odpowiedź. Jednak tak banalną, że sama się dziwię czemu sama na to nie wpadłam :( Cóż... człowiek ciągle poszukujący czegoś odpowiedniego pod derma roller mógł na to tak zaraz nie wpaść ;)
No ale do rzeczy.
O co chodzi z tym kolagenem i derma rollerem?Stosując kolagen jak sami widzimy dostarczamy skórze gotowego produktu.
Dermaroller służy do tego, aby uruchomić namnażanie naszego własnego kolagenu.
Więc teoria staje się sprzeczna, bo albo dostarczamy skórze gotowego surowca i nie musi ona pracować nad swoim własnym kolagenem, albo skupiamy się na pobudzeniu skóry do budowy naszych zasobów kolagenowych.
Stosowanie kolagenu Colway czy też innego wraz z Dermarollerem nie ma sensu. Połączenie go wraz z rolowaniem może działać głównie w celu maksymalnego wchłaniania serum do skóry.
Skóra mając do dyspozycji dostarczany od zewnątrz kolagen nie będzie musiała się wcale fatygować, aby postarać się o swój własny.
Sama od siebie zaczynam się zastanawiać jak długo trzeba stosować ten kolagen, aby efekt utrzymał się w miarę długo. Nie jest to niestety nasz własny surowiec, ale obcy. Czy dostarczony do skóry nie będzie on się degradował szybciej niż nasz naturalny?
Po przemyśleniach trochę zniechęciło mnie do kolagenu Colway i tym podobnych.
Boję się, że nie pomyślałam wcześniej i teraz rozleniwiłam skórę. Wypracowany efekt przed nakładaniem Colwaya miałam ładny, ale teraz nie wiem czy za szybko on nie zniknie.
W zabiegach Dermarollerem też miałam już inną częstotliwość. Rolki używałam rzadziej jedynie dla podtrzymania efektu.
Nie wiem co mam napisać. Mam mieszane odczucia.
A co Wy o tym sądzicie?
środa, 31 lipca 2013
Wasze pytania... Sposób na zmęczone oczy? Jak odżywić skórę wokół oczu? Jak napiąć skórę pod oczami?
Dziewczęta,
Dotarło do nas kilka wiadomości z pytaniami o nasze sposoby na jędrną i promienną skórę pod oczami. Piszecie, że mało jest serum, króre można bezpiecznie nakładać pod Derma Roller na skórę wokół oczu.
Tak, to prawda. Pod tym względem jest dość spory deficyt.
Od pewnego czasu pochylamy się nad serum z kwasem hialuronowym. Przekopujemy internet, aby poszerzyć nasze horyzonty o większą ilość preparatów, które spelnilyby nasze oczekiwania.
Oprócz popularnego medikana odwołaliśmy się jeszcze do kwasów hialuronowych na naturalisie.
Jednak z naruralisa nakładamy ten kwas na inne rolowane części ciała niżeli twarz. Ponieważ z twarzą niechętnie eksperymentujemy po naszych czasem nieudanych testach w związku z kosmetykami, ktore nie są zalecane pod rolkę.
Kwas jaki Wam z pewnością polecimy pod oczy, to Hydr8 B5.On jakoś specjalnie nie jest zalecany pod oczy - wynika to z opisu, ale my mu dajemy zielone światło.
Z początku delikatnie pod oczami go nakładałyśmy. Okazało się, że wcale nie podrażnia. Koniec końcow po paru podchodach zaczęłyśmy go nakładać także na powieki. Zachowuje się bardzo dobrze. Niezwykle szybko się wchłania. Tak jakby ta skóra potrzebowala tego odżywienia.
Jeśli chodzi wyłącznie o obszar oczu to nie kupujcie dużej buteleczki. Weźcie próbkę.
Nałóżcie sobie na palec wskasujący tylko 1 kroplę, rozmasujcie drugim palcemi nałóżcie na całą skórę wokół oczu. Ta jedna kropla starczy Wam, aby spokojnie dobrze nałożyć na oba oczy. Taka mała próbka starczy nawet na 2 miesiące :)
W internecie doszukaliśmy całe mnóstwo informacji o dzialaniu kwasu hialuronowego. Piszą też, że warto retinol nakladać pod oczy. Jednak dawka retinolu musi być stanowczo mniejsza niż na resztę twarzy.
Tutaj podajemy link do tej próbki - próbka Hydr8 B5
Tutaj podajemy link do kwasu hialuronowego z naturalisa: kwas hialuronowy, którego jak już pisałam dajemy na inne miejsca rolowane niż twarz.
poniedziałek, 29 lipca 2013
Walka z niechcianymi bliznami i rozstępami
Słuchajcie Drogie Czytelniczki :)
Mam tutaj wiadomość od jednej z Was, która kompletnie mi sie zapodziała gdzieś a planowałam na nią odpowiedzieć.
"Witam, zastanawiam się nad zakupem dermarollera. Mam brzydką nierówną twarz (policzki przede wszystkim), wszędzie blizny, szerokie, wąskie, niektóre dość głębokie dziury po trądziku, inne płytsze ale widoczne. Proszę o jakąś radę. Pokładam nadzieje na jakąkolwiek poprawę. Jaką długość igiełek Pani by polecała? 0,3 czy 0,5 mm? Boje się, żeby gorzej nie wyglądać. Z czym to stosować by działało na blizny? Trądzik już wyleczyłam, ale na nieprzyjemne widoki muszę codziennie patrzeć:/ Pozdrawiam. PS. super blog, znalazłam go przypadkiem, ale pokochałam. Cenne rady. Życzę powodzenia :) "
Ostatnimi czasy udało mi się trochę przewertować internet oraz zasięgnąć rady u innych osób znających się na rzeczy (no przecież nie napiszę, że znowu dzwonilam do medikan.pl hehe :) ), abym to co napisała miało tzw. ręce i nogi.
Otóż walka z bliznami to powazne wyzwanie, bo mają one najróżniejszą postać. Niektóre z nich są delikatne, gladkie, małe i czasem mają na sobie przebarwienia lub odbarwienia i też takie są nałatwiejsze do wyleczenia jeśli chodzi o Derma Roller.
Inne z kolei mogą być nierówne, głębokie, pofałdowane z przebarwieniami lub odbarwieniami. Przykładem mogą być dołeczki/dziureczki po przebytym trądziku. Przy takich oto bliznach zaczynają się schody.
W zależności jak wyglądają nasze blizny to właśnie w stosunku do ich wyglądu powinno dobierać się dlugość igieł.
Na rynku mamy obecnie szeroki wybór pod wględem długości mikroigiełek. Jedno z pytań jakie powinniśmy sobie postawić, to to który z dostępnych rozmiarów będzie na tyle bezpieczna w naszych rękach, aby nie zrobić sobie krzywdy i nie pogorszyć stanu blizny.
Pamiętajmy przede wszystkim o tym, aby blizna była starsza niż 6 miesięcy.
Trochę inaczej jest w stosunku do rozstępów - im młodsze tym szybciej uda nam się je wyleczyć. Gorzej jak staną się białe. Wówczas droga się wydłuża i nie zawsze zanikają w całości.
Najbardziej popularną długością są tutaj Derma Rollery 0,5mm. Toteż w swoim odczuciu polecam tą właśnie ten rozmiar.
Nawet jeśli nie uda nam się w pełni wyleczyć blizn to udanam się je z pewnością zminimalizować.
Dobór Derma Rollera to jedna strona medalu.
Teraz pytanie - Co nakladać pod Derma Roller na blizny i rozstępy?
Aby skóra nasza na nowo odzyskała swój normalny wygląd należy ruszyć do boju nasz własny kolagen i elastynę. Bez tych obu elementów składowych nie mamy nawet co marzyć o powodzeniu całej sprawy.
Podstawą tego są 3 witaminy: A, E i C.
Wiramina A to oczywiście retinol. Nie bójmy się go stosować nawet jeśli jego stężenie przeznaczone jest np od 40lat. Należy jedynie stosować się do zaleceń z ulotki. Nigdy nie nakładajmy go więcej niż jest napisane.
Witamina C i E - tutaj stężenia ich są różne, więc dobieramy ją do swojego wieku - 10-15% witaminy C. Dodam, że prawie każde serum z wit C posiada witaminę E, więc tutaj mamy spokój jeśli chodzi o E.
Na medikanie macie te serum tutaj:
Wit A - http://medikan.pl/37-retinol-3-tr.html
Wit C i E:
słabsza - http://medikan.pl/36-c-tetra.html
mocna - http://medikan.pl/59-ce-tetra.html
Spokojnie możecie użyć też innych serum jeśli tylko nadają się pod rolkę.
Pamiętajcie, żeby międzyzabiegami dobrze i intensywnie nawilżać skórę.
Wasze pytania dotyczą także na jak długo starczają serum?
Kochani, na 5-6 miesięcy spokojnie :) U mnie są wydajne do 6 miesięcy. Czasem mam tak, że tych serum nie nałożę i robię sobie dzień dziecka :))
Piszecie też, że są drogie.
Wiem! Odczuwam to po sobie, ale prawda jaką sobie uzmysłowiłam, to to że wywijam sobie kieszenie 2 razy w roku na to.
Pobiegałam trochę po necie i jak są jakieś fajne serum, to trzymają się w cenach 150 wzwyż.
To tak w zarysie jak należy postępować z bliznami i rozstępami :)
piątek, 21 czerwca 2013
Mój wypracowany schemat mikronakłuwania
Witajcie :)
Na Waszą prośbę zamieszczam mój wywałkowany schemat rolwania, za którego dziękuję mojej koametyczce Dominice i pani Ani z medikan.pl
Częstotliwość rolowania:
Wykonuję sobie taki zabieg jeden raz w tygodniu.
Nie wykonuję tego zabiegu jednak tydzień w tydzień przez kolejne miesiące. Otóż nie. Wprowadzam sobie stosowne przerwy, aby skóra miała szansę na prawidlowe zaleczenie.
Powiedziano mi, że z dermarollerem nie można obcować jak ze szczoteczką do zębów.
"Wypracujesz docelowy efekt i odłóż go, bo łatwo można przedobrzyć na przestrzeni kilku kolejnych lat."
Obecne rezultaty są dla mnie zadawalające. Starałam się nawet wykonać zdjęcia, ale różnice w świetle między pierwszymi zdjeciami a teraz tymi są bardzo duże i nie wyglądają rewelacyjnie. Z drugiej strony moje zajęcia bardzo teraz uniemozliwiają mi wykonanie prawidłowych zdjęć.
Robię zabiegi przez około 2 miesiące i potem odstawiam rolkę.
Ponieważ duże słońce nie sprzyja mikronakłuwaniu mam teraz wakacje :) Nie wiem czy po wakacjach nie zdecyduję się, aby odstawić derma roller i stosować go na przykład 1 raz w miesiącu.
Na ten czas stosuję systematycznie jedynie serum, które używałam pod rolkę.
Mój schemat rolowania:
Opiszę go na podstawie poprzedniego systemu rolowania wraz z kosmetykami, bo teraz testuję coś nowego i nie chciałabym wyskoczyć przed szereg i puścić farbę :))))
Etap 1. Wiadomo, oczyszczamy dokładnie twarz. Sięgam także po octenicept i wacikiem dezynfekuję buźkę.
Etap 2. Dezynfekcja Derma Rollera. Robię to starym sposobem. Jednak po opłukaniu spirytusem salicylowym nie czekam aż do wyschnięcia. Po ok 30 sek zamaczam w ciepłej i przegotowanej wodzie. Dopiero potem odstawiam do maksymalnego wyschnięcia.
Etap 3. Zaczynam rolowanie według ogólnie panujących zasad. Zaczynam od czoła i powoli schodzę w dół.
Nie szaleję, to nie wyścigi :))) Trochę boli więc siłą rzeczy robię to powolutku. Czasem pojawi się kropeleczka krwi. Nie panikuję, roluję się dalej - pionowo, poziomo i diagonalnie w obu kierunkach 6-10 razy w każdym kiernku).
Na koniec rolowania wodą utlenioną lekko przecieram punkciki z krwią. Wszystko ładnie się usuwa.
Etap 4. Jako pierwszą nakładam witaminę C i E (C-Tetra) a potem witaminę A (Retinol 3TR). Albo jeszcze jeden myk - kilka kropel C-Tetra mieszam na dłoni z Retinolem3TR.
Etap 5. Dezynfekuję rolkę spirytusem salicylowym, zamaczam w wodzie przegotowanej, odstawiam do statywu (nie zamykam - jak zamkniecie to zacznie parować). Idę spać :)
Co na drugi dzień?
W grę wchodzi zaróno jedno jak i drugie serum.
W taki dzień po rolowaniu nie wychodzę do ludzi. Jest to czas dla mnie i dla mojej skóry. Skóra się regeneruje a ja biegam po mieszkaniu z odkurzaczem i ścierkami :)))) Więc pełnaorganizacja :))
Wieczorem, kiedy moja skóra na twarzy się uspakaja sięgam po najróżniejsze olejki. Namiętnie odwiedzam wszelkiego rodzaju sklepy zielarskie i mieszam w naturalnych olejkach.
O moich olejkach też Wan napiszę bo asortyment mi się powiększył :)
Pamiętajcie, że oprócz serum nakładajcie olejki, aby maksymalnie nawilżyć skórę, bo będzie Wam ona pracować bardzo intensywnie.
Jeśli macie pytania proszę piszcie :)))
Testy i kombinacje nowych kosmetyków pod dermaroller
"Kasiu jakich miałąś jeszcze faworytow opróz nabytego magic8??
Co do firmy eviala to uczciwi to oni nie są.
http://www.dermaroller.pl/eviala-derma-roller-c-16.html"
- karolina -
Są kosmetyki, które ciągle testuję sobie.
Niestety jest tak, że musiałam sobie trochę zmienić wachlarz serum nakładanych po rolce na potrzeby sprawdzenia efektywności danych kosmetyków.
To nie było łatwe, bo jedne musiały mi się skończyć (nie mogę sobie pozwolić żeby zmarnowały się tak drogie specyfiki - wiadomo muszę sobie oszczędzić na nie a i tak kupuję z moją kompanką na spółkę).
Teraz szlifuję kolejne.
Na ten czas pojawił się mój faworyt jeśli chodzi o peeling enzymatyczny o którym też napiszę.
No a Eviala...co zrobić. Nie zabłysnęli profesjonalizmem :/
Subskrybuj:
Posty (Atom)


