poniedziałek, 11 lutego 2013
Derma Roller - kanał You Tube
Witajcie kochani :) Długo nie było o mnie słychać. Jednak nie działo się to bez przyczyny, gdyż testy z Derma Rollerem są naprawdę czasochłonne. Opublikowanie tego na you tube zajęłoby kilkugodzinny materiał ;) Sądzę, że opisanie tego na moim blogu ma większy sens i zajmie wiele mniej czasu niż kreowanie filmiku. Myślę, że będzie dość ciekawie, bo wraz z koleżankami przeprowadziłam kilka fajnych i ciekawych doświadczeń, gdzie sprawdziłyśmy jak sobie radzą inne preparaty zalecane pod Derma Roller jak np. Flavo-C, Colostrum W najbliższym czasie oczekujcie proszę pierwszego postu po długiej przerwie :) Zapraszam i ściskam :)
niedziela, 4 listopada 2012
Derma Roller - kosmetyki pod dermaroller - wit. A
Chciałam Wam jeszcze coś przedstawić. Jest to kosmetyk, a właściwie dermokosmetyk na który długo nie mogłam sobie pozwolić ze względów finansowych. W chwili obecnej i tak nie mam jeszcze dużego opakowania tego olejku. Ja kilka miesięcy temu o nim wspominałam, ale po zakupie dermarollera i serum C-tetra kompletnie się wykosztowałam. Po jakimś czasie sięgnęłam po retinol z tej samej firmy, ale w formie próbki. Swoją drogą naczytałam się też w internecie trochę pozytywnych opinii. Nie chciałam też jakoś specjalnie porywać się na duże opakowanie a potem żałować bo mi coś nie posłużyło. Teraz wiem po zużyciu całej próbki, która uwaga - starcza na miesiąc czasu (to bardzo dużo jak na próbkę), że to strzał w 10tkę. Nie podrażnia jeśli stosuje się go zgodnie z zaleceniami, ładnie komponuje się z tym olejkiem c-tetra. dobrze się wchłaniają. Nic po nich nie wyskakuje. Skóra bardzo dobrze na nie reaguje. Efekty są widoczne. Trochę nawet żałuję, że zajęło mi tak długo by się zdecydować na jego zakup.Zamierzam na dniach zaopatrzyć się już w większe opakowanie.
Jak sami widzicie jest to Retinol 3 TR i znalazłam go w internecie za ok 31zł za 3 ml. Ten duży jest po 150zł za 15ml.
Derma Roller - kosmetyki pod dermaroller cdn
Mam dla wszystkich korzystających z dermarollera coś co każdemu się przyda. Jest to peeling enzymatyczny, który zda egzamin podczas wspomagania usuwania zrogowaciałego naskórka.
U mnie taki proces trwa już od dłuższego czasu i przed każdym zabiegiem za pomocą swojego żelu z peelingiem i szczoteczki, o którym opowiadałam Wam już wcześniej, staram się skórę wesprzeć i usunąć to co nieestetycznie wygląda.
Taki mały złoty środek po który sięgnęłam na przestrzeni minionych kilku miesięcy to ten peeling. Wystarczy nałożyć go na umytą i wilgotną twarz, odczekać ok 10 minut, spłukać i gotowe! :)Taki peeling jest przeznaczony do skóry naczynkowej. Ja takich problemów jeszcze za bardzo nie mam, ale z praktyki wiem, że aby uniknąć tego typu rzeczy warto od czasu do czasu sięgnąć po taki produkt.
Jeśli jesteście zainteresowani tym peelingiem, to jest produkt o nazwie: Peeling Enzymatyczny do skóry z problemami naczynkowymi firmy Flos Lek. Tubka ma 50ml i starcza na dość długo. Jaw swojej drogerii kupiłam go za 17zł.
Ważna informacja: jak wyżej wspomniałam po różnego typu peelingi sięgajcie w przeddzień kiedy macie planowane wykonanie zabiegu z dermarollerem. Nie róbcie tego 2-3 dni po zabiegu, bo skóra ma wówczas swój proces leczenia i się goi. Taki peeling wykonany tak krótko po zabiegu bardzo podrażniłby Waszą skórę czego konsekwencje mogłyby być różne.
czwartek, 2 sierpnia 2012
Sierpień - co w sierpniu?
Czas zaplanować miesiąc.
Wiem że na odchudzenie trochę za późno, ale myślę że warto trochę popracować nad sobą.
Czas zgubić troszkę obwodu w pasie, wykluczyć oponkę, zmieścić się w stare spodenki :D
Dziś zaplanowałam, żeby zrzucić trochę z oponki. Dlatego uskutecznię stosowne ćwiczenia i zobaczę postępy w zachowaniu systematyczności.
Typ ćwiczeń to skłony, które możecie zaobserwować na tym szybkim filmiku instruktażowym.
Ja, żeby bardziej wytężyć pracę mięśni zamierzam unieść rękę do góry i oprzeć swobodnie dłoń na szyi.
Uniosę tę rękę, której bok zamierzam naprężać.
Po 20 skłonów na jedno powtórzenie.
Na początek powtórzeń 3. Czyli 60 skłonów na jeden bok.
Powtórzenia będę wykonywać na przemian. Raz jeden i raz drugi bok.
Oczywiście miarę z siebie zdejmuję i sprawdzę ją po miesiącu ćwiczeń :)
Trzymajcie kciuki :)
----------------------------------------------------------------
Minął sierpień, wrzesień, październik i mamy początek listopada.
Oj się te palny sierpniowe przedłużyły u mnie;)
Ale nic nie dzieje się bez przyczyny bo po miesięcznym uskutecznianiu skłonów w bok chciałam zobaczyć, czy to co sobie dotychczas wypracowałam nie pójdzie w efekt jojo.
Przyznam się Wam szczerze, że tak mi się to wszystko spodobało, że skłony te jeszcze trochę urozmaiciłam i tak dzień dnia przed snem kilka minut weszło mi w krew jak mycie zębów.
Ćwiczenia faktycznie działają i powodują, że traci się w obwodzie.
Od sierpnia do listopada zgubiłam prawie 4kg i to bez wyciskania potów, bez konieczności biegania po siłowniach, wykupowania drogich karnetów.
Polecam każdemu kto ma siedzący tryb pracy i zdecydowanie mało czasu dla siebie.
Dodam, że warto zwrócić uwagę na swoją dietę. Nie chciałabym być gołosłowna w tym co wyżej piszę.
Mam niezbyt szybki metabolizm, dlatego staram się odżywiać w regularnych porach dnia, nie jadam kolacji. Moje posiłki są małe, ale dość częste. W zamian za to mogę pozwolić sobie na wszystko. Nie odmówię sobie od czasu do czasu pączka, bo wiem że nie odczuję przez to na wadze.
Odżywiajcie się Moi Drodzy z umiarem, róbcie skłony w bok a piękna talia bez oponek będzie Wam dana :)
Wiem że na odchudzenie trochę za późno, ale myślę że warto trochę popracować nad sobą.
Czas zgubić troszkę obwodu w pasie, wykluczyć oponkę, zmieścić się w stare spodenki :D
Dziś zaplanowałam, żeby zrzucić trochę z oponki. Dlatego uskutecznię stosowne ćwiczenia i zobaczę postępy w zachowaniu systematyczności.
Typ ćwiczeń to skłony, które możecie zaobserwować na tym szybkim filmiku instruktażowym.
Ja, żeby bardziej wytężyć pracę mięśni zamierzam unieść rękę do góry i oprzeć swobodnie dłoń na szyi.
Uniosę tę rękę, której bok zamierzam naprężać.
Po 20 skłonów na jedno powtórzenie.
Na początek powtórzeń 3. Czyli 60 skłonów na jeden bok.
Powtórzenia będę wykonywać na przemian. Raz jeden i raz drugi bok.
Oczywiście miarę z siebie zdejmuję i sprawdzę ją po miesiącu ćwiczeń :)
----------------------------------------------------------------
Minął sierpień, wrzesień, październik i mamy początek listopada.
Oj się te palny sierpniowe przedłużyły u mnie;)
Ale nic nie dzieje się bez przyczyny bo po miesięcznym uskutecznianiu skłonów w bok chciałam zobaczyć, czy to co sobie dotychczas wypracowałam nie pójdzie w efekt jojo.
Przyznam się Wam szczerze, że tak mi się to wszystko spodobało, że skłony te jeszcze trochę urozmaiciłam i tak dzień dnia przed snem kilka minut weszło mi w krew jak mycie zębów.
Ćwiczenia faktycznie działają i powodują, że traci się w obwodzie.
Od sierpnia do listopada zgubiłam prawie 4kg i to bez wyciskania potów, bez konieczności biegania po siłowniach, wykupowania drogich karnetów.
Polecam każdemu kto ma siedzący tryb pracy i zdecydowanie mało czasu dla siebie.
Dodam, że warto zwrócić uwagę na swoją dietę. Nie chciałabym być gołosłowna w tym co wyżej piszę.
Mam niezbyt szybki metabolizm, dlatego staram się odżywiać w regularnych porach dnia, nie jadam kolacji. Moje posiłki są małe, ale dość częste. W zamian za to mogę pozwolić sobie na wszystko. Nie odmówię sobie od czasu do czasu pączka, bo wiem że nie odczuję przez to na wadze.
Odżywiajcie się Moi Drodzy z umiarem, róbcie skłony w bok a piękna talia bez oponek będzie Wam dana :)
piątek, 20 lipca 2012
Make Up - kobaltowy smoky eyes na moich oczach
Dziś drobna odskocznia od tego całego dermarolleringu. Postanowiłam uwiecznić i pokazać Wam nieco finezji artystycznej, która przelała się na moje oczy. Kolor jakiego użyłam to intensywny kobalt. Niestety moja karnacja już ma to do siebie, że wszystkie kolory wychodzą na niej ciemniejsze.
Ponieważ malowałam się w pośpiechu do pracy, to nie użyłam eyelinera. Widać moje niedociągnięcia ;)
Kusi mnie użycie sztucznych rzęs. Nigdy tego na sobie nie miałam. Teraz w modzie jest nawet zabieg przedłużania rzęs np 1:1 w wielu gabinetach kosmetycznych. Sądzę jednak, że najpierw powinnam popróbować ze sztucznymi. Przede wszystkim to nauczyć się z nimi obchodzić. Dlatego czeka mnie przerobienie masy filmików instruktażowych :) Oj będzie się działo :)))
Buziaki :)
środa, 18 lipca 2012
Derma Roller - moje kosmetyki pod dermaroller
Witajcie :)
Powoli rozszerzam całą tę tematykę związaną z zabiegami z użyciem Derma Rollera. Wczoraj zrobiłam w tym celu filmik, w którym to postarałam się szczegółowo przedstawić poszczególne kosmetyki niezbędne są do prawidłowego i pomyślnego przebiegu zabiegu. Nie powiem, że w dalszym ciągu będę się starać śledzić kwestię kosmetyków bezpiecznych pod rolkę.
Mam nadzieję, że filmik Wam się spodoba i zdobędzie uznanie:)
Buziaki :)
niedziela, 15 lipca 2012
Derma Roller - reakcja skóry
Witajcie :)
Dziś kontynuacja wątku z Derma Rollerem.
Pewnie jakaś część z Was zastanawia się jak podczas zabiegów jaki i pomiędzy będzie zachowywała się wasza skóra.
Otóż możecie liczyć się z tym, że na rolowanym miejscy będziecie miały gwarantowany rumień. Zatem nie unikniecie efektu posolaryjnego. Jest to zupełnie naturalna reakcja podczas zabiegu tego typu i nie należy się niczego bać. Dlatego dobrze robić go sobie przed snem, ponieważ jedyne co robimy po wykończeniu zabiegu to gasimy światło i idziemy spać :)
Przy użyciu 0,5mm na twarz nie ma możliwości, żeby wystąpiło krwawienie jak to widzimy na niektórych filmikach na You Tube. Bez sensu jest pokazywać aż taką rzeź :(
Naprawdę nie ma się czego bać, bo mamy tylko czerwoną buźkę.
Na drugi dzień ten rumień kompletnie znika. Rano nie mamy zupełnie nic. Jednak uczucie, że coś z tą skórą się działo pozostaje. Jest takie delikatne pieczenie i trochę swędzi. Jak dla mnie taki dyskomfort jest w sam raz. Dlaczego?
Nawet jak jestem z rana bardzo, bardzo zaspana to jest to dla mnie sygnał. Takie delikatne pieczenie będzie dla mnie alarmem, że muszę o tą skórę wyjątkowo zadbać. I na pewno nie będzie to peeling! :D
Przemywam przegotowaną i letnią wodą i nakładam ten sam produkt co tuż po zabiegu i filtr. Dopiero na drugi ze spokojem używam kremu.
O tym jakie to kosmetyki stosuję pod Derma Roller napiszę w kolejnym poście by nie robić zbytniego bałaganu.
Słuchacie - rumień pozabiegowy to pikuś. Najlepsze jest to co się dzieje pomiędzy zabiegami.
Skóra bowiem zaczyna nam odpowiadać na te wszystkie nasze działania z użyciem rolki. Mianowicie zaczyna się proces złuszczania naskórka. I tutaj też nie ma się czego bać bo nie będą nam schodzić płaty z czoła a będzie to takie drobniutkie usuwanie naskórka. Jak zatem dawać sobie z tym radę?
Można na dwa sposoby - peeling. Pamiętajmy jednak, aby nie był to ten gruboziarnisty by sobie skóry nie podrażnić za bardzo.
Ja do funkcji usuwania naskórka oddelegowałam szczoteczkę do twarzy oraz żel myjący. Mozna też odwołać się do takiej gąbeczki do twarzy dostępnej w drogeriach..
Tutaj zamieszczam zdjęcie szczoteczki :)Posiłkuję się zdjęciem z internetu, ale na filmiku jaki przygotuję zobaczycie ją z całą pewnością :)
Teraz pytanie - kiedy sięgać po peeling, szczoteczkę czy też gąbeczkę?
Korzystając z Derma Rollera musimy sobie ułożyć taki harmonogram działań.
Nie możemy sięgać po to kolejnego dnia po rolowaniu, bo np stwierdziłyśmy, że skóra jest szorstka i makijaż będzie brzydko wyglądać. W ten sposób możemy sobie zaszkodzić i nie uzyskać efektu takiego jaki byśmy chciały.
Masaż usuwający naskórek zaplanujmy najwcześniej trzeciego dnia po rolowaniu, a potem i szóstego bo siódmego już się rolujemy.
Tak ja sobie to przetestowałam. Taka kombinacja sprawdza się idealnie. Nie mam dzięki temu jakiś dziwnych i przykrych niespodzianek.
Ja swoje rolowanie przeprowadzam w piątek wieczorem. Ma to swoje duże plusy, bo na drugi dzień rano nie jestem zmuszona nakładać makijażu tylko skóra dalej mi się regeneruje. W tym czasie zawsze sobie dom posprzątam i zrobię ciekawy obiad. Wieczorem jeśli nie muszę to zostaję w domu a jeśli jest chęć to maluję się i wychodzę na nocne podboje :D
Moi Drodzy, kolejny post tak jak wspominałam będzie o kosmetykach pod rolkę. Postaram się złożyć w całość moją historię z nimi wszystkimi i jak się uda odzyskać to co do tych zabiegów stosowałam oraz pokazać Wam no i czego się w temacie dowiedziałam ciekawego.
Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)